Połowę czasu spędzamy w pracy

We wpisie o sprzeczności interesów pracodawca-pracownik napisałem, że spędzamy połowę życia w pracy.  Zakładając 8h snu pozostaje 16h “świadomego życia” z tego 8h w pracy ale przecież od poniedziałku do piątku, i jeszcze są święta no i urlop – jak wyliczył Paweł 250 dni pracujących – 26 dni urlopu (do tego jeszcze możemy mieć 2 dni opieki etc). Wszystko się zgadza…

… z tą drobną różnicą, że praca to nie 8h. Do tego trzeba doliczyć czas dojazdu – w obie strony. Czyli jeśli wyjście z domu, odpalenie samochodu, przetransportowanie się do firmy oraz zaparkowanie zajmuje tylko 30 minut w jedną stronę, to tak naprawdę czas pracy to 9h (zakładam, że trzeba jeszcze wrócić). W tygodniu to dodatkowe 5h z życia wyjęte. Co więcej, transport kosztuje, czy to czas jeśli idziemy pieszo, czy czas i pieniądze jeśli jedziemy autobusem/autem/rowerem. Jeśli używasz jakiegokolwiek środka transportu to ten środek transportu wymaga pieniędzy – paliwa, przeglądów, napraw – i to są dodatkowe koszty na które trzeba zapracować. Czyli albo pracujemy 8h ale część tego czasu poświęcamy na opłacenie kosztów dojazdu albo pracujemy więcej.

Praca zawodowa to nie wszystko!

Niezbędną pracą, którą musimy wykonywać regularnie to również zakupy, sprzątanie, mycie i wszystko to co jest związane z obsługą samych siebie i rodziny. Policz ile czasu poświęcasz tygodniowo na zakupy, chodzenie do urzędów, lekarzy i innych placówek, które trzeba odwiedzić. W skali roku nazbiera się tego całkiem sporo. Jak to zebrać wszystko razem to obawiam się, że z tego świadomego życia  połowa chyba nawet nie wychodzi. Ilość rzeczy, które na prawdę musimy zrobić jest spora więc ważne aby pozostały czas wykorzystywać bardzo rozsądnie, w końcu mamy go niewiele – bardzo niewiele.

Jak sobie z tym poradzić?

Hm….. nie pchać się w bezsensowne aktywności, które marnują nasze zasoby a nie wzbogacają nas zbytnio. To co MUSIMY MUSIMY ograniczać w miarę możliwości do minimum i…… no właśnie, co jeszcze?

Dni Wolnego Oprogramowania–refleksje po konferencji

DSC4776.jpg

_DSC4455W ostatni weekend odbyła się trzy dniowa impreza dla fanów wolnego oprogramowania. Edycja 7-ma. Impreza bardzo ciekawa ze względu na dwa aspekty, zapoczątkowana została jako bardziej spotkanie fanów linuksa mające na celu zarazić innych i pokazać jak postawić pierwsze kroki w nowej rzeczywistości a po drugie w całości skupiająca się na rozwiązaniach Open Source-owych – czyli teoretycznie bez komercji. Tako niesie wieść gminna.

Jeszcze trzy lata temu, mimo że impreza już była całkiem spora to ciągle była mocno “amatorska”, w zaimprowizowanej na “aulę” salce, przy szkolnych ławkach – ale się kulało jakoś. W zeszłym roku pierwszy raz impreza przeniosła się na bielską ATH. Wszystko zaczynało wyglądać coraz lepiej. W tym roku imprezę pod swoje skrzydła wzięła fundacja Mikstura.it czyli jak dobrze rozumiem, “propagandowe” skrzydło  firmy Selleo  – chłopaków organizujących spotkania pod tytułem mikstura. Jak ktoś ciekaw kto w których zarządach zasiada i jakie to ma wszystko powiązania niech szuka po KRS-ach i stronach. Najważniejsze jest  to, że DWO teraz wygląda bardzo profesjonalnie. Elegancka aula na ATH, salki w których odbywały się warsztaty też niczego sobie, do tego kanapki i kawa (rozpuszczalna ale zawsze jakaś to kawa) klocki lego, Oculus Rift, Unity 3D

_DSC4686_DSC4776

i…….. główny sponsor Microsoft.

Trochę ekstrawagancko co nie? Myślę, że wiele osób mogło być zszokowanych i powiem szczerze śmieszyło mnie, że wszyscy chodzili z logiem Microsoftu na piersi mimo że konferencja od lat była mocno ukierunkowana na Linux-a a w trakcie jej trwania leciał nie jeden żart pod adresem miękkiego. Sam trochę też się przyczyniłem to Microrewolty bo wystąpiłem z wykładem o C# (fot. . Co fajne to wiele osób było mocno zdziwionych jak dużo Microsoft robi w me_at_dwokategoriach otwartego oprogramowania. Myślę, że większość była bardziej zainteresowana niż nastawiona “anty” a to jest dobre bo obie strony z tego mogą wyciągnąć wiele korzyści. Przed małym miękkim jeszcze długa droga do pełnej otwartości ale to co widzę co dzieje się obecnie i od jakiegoś roku lub dwóch powoduje, że z niecierpliwością czekam na dalszy rozwój wydarzeń.

A wracając do DWO, to skok pomiędzy tym i zeszłym rokiem był tak duży (nie mówiąc o wcześniejszych latach), że z niecierpliwością czekam na przyszłoroczną edycję i tak jak gdzieś wcześniej napisałem, że nie jest to jeszcze konferencja na którą jechałbym przez pół Polski, to muszę  to odszczekać – myślę, że na przyszłoroczną edycję można przez te pół Polski przejechać. Oby tylko w przyszłym roku znowu DWO nie zeszło się z SFI oraz Global Day Of Azure (czy jakoś tak).

Zdjęcia dzięki uprzejmości Pani Kasi Jasiewicz, dziękuję.

Szybki wpis o DWO

Dni wolnego oprogramowania, dzieje się.

To już kolejna edycja konferencji DWO czyli dni wolnego oprogramowania. Tym razem pod skrzydłami fundacji mikstura.it – blisko (chyba) związanej z firmą selleo. Na pierwszy rzut oka wspolpraca wychodzi na dobre bo jest wszystkiego więcej. Więcej warsztatów, więcej ludzi z obsługi no i więcej uczestników. Jak na razie pogratulować – jak na razie ponieważ pisze to na gorąco zaraz po pierwszym dniu.

W tym roku postanowiłem wystąpić i będę opowiadał co tam z Open source-a jest w świecie c#. Temat wpisał się bardzo fajnie bo głównym sponsorem jest firma Microsoft. Zaraz po moim wykładzie ma być coś o azure wiec wszystko zostało fajnie ułożone.

Jeśli zatem macie trochę wolnego w ten weekend to zapraszam na Ath w Bielsku.

Hello World w Clojure

Z okazji publikacji Java 8 i nowego Intelij ze wsparciem dla Java 8 od słowa do słowa zeszło na clojure. No to stwierdziłem, że napiszę hello world, takie co to zapyta o imię i wypisze na ekranie.


(ns hello)

(defn -main
    []
    (println "What is your name?")
    (
        let [yourName (read-line)]
        (println "Hello" yourName)
    )
)

Udało się :)