Weekendowo: o stabilizacji filmów

W obecnych czasach wszyscy kręcimy filmy, staramy się złapać najpiękniejsze, zabawne czy miłe chwile, a dostępność na wyciągnięcie ręki urządzenia, którym możemy to zrobić powoduje, że prawie każdy z nas z pewnością ma w archiwum swojego telefonu jakieś wspomnienie zapisane w postaci filmu. Nasze dziecko stawia pierwsze kroki, czy cieszymy się widokiem zapierającym dech w piersiach? Może jesteśmy świadkami czegoś zabawnego, albo po prostu lubimy opowiadać historię swoją, swoich bliskich za pomocą obrazu i archiwizować sobie takie wspomnienia? A być może jesteś jednym z wielu, którzy chcą się dzielić swoimi pomysłami z użytkownikami YouTube i chcesz kręcić filmiki i umieszczać je w sieci? Teraz nie zastanawiamy się, tylko chwytamy smartfona i „łapiemy” wszystkie te chwile. Dzięki łatwości i wspomnianej dostępności do sprzętu rejestrującego obraz początek XXI wieku jest najlepiej udokumentowanym okresem w historii człowieka.

Niestety często, oglądając to co nakręciliśmy nie jesteśmy do końca zadowoleni z końcowego efektu, czasem obraz się zatrzęsie i nie ma tego efektu wow, na który czekaliśmy i który podziwialiśmy oglądając profesjonalne produkcje lub świetnie zrobione filmy na YouTube. Jaki jest sekret profesjonalistów? Stabilizacja! Obraz piękny i stabilny a do tego krystalicznie czysty. Ale jak zapewnić sobie taką profesjonalną stabilizację? Trzeba rozstawić szynę, kupić wózek albo profesjonalny wysięgnik… albo… zainwestować kilka złotych w porządnego gimbala, czyli w skrócie taki inteligenty „selfie stick”, który poprzez izolację kamery od drgań jej operatora, stabilizuje „ na żywo” tą kamerę . Bez względu na to czy użyjemy kamery sportowej, aparatu czy telefonu komórkowego możemy uzyskać wysoce stabilny obraz bez trzęsienia. Świetnie sprawdza się również z dronami, to właśnie od jakości gimbala zależy stabilność obrazu, który jest nagrywany przez jego kamerę.

Dobry gimbal charakteryzuje się pracą w trzech osiach, dzięki czemu niezależnie od tego czy nagrywając idziesz czy biegniesz albo kręcisz wideo jadąc samochodem – masz gwarancję, że nagrywany obraz nie będzie się trząsł a oglądanie tego materiału będzie dużo przyjemniejsze dla oka. Oczywiście, można zainwestować w profesjonalny stabilizator kamery, taki z odważnikami i łożyskami, który daje genialne wręcz efekty, ale taki sprzęt jest duży i nieporęczny. Dużo łatwiej użyć sprytnego, kieszonkowego urządzenia, niewielkiego i wygodnego jakim jest właśnie gimbal i cieszyć się efektami, takimi jak zawodowcy. Jeżeli jeszcze to urządzono może być sterowane jednym palcem za pomocą joystick’a, to możemy robić piękne, płynne panoramy. W połączeniu z kamerą, która potrafi nagrywać w 4k możemy poczuć się jak operator z kanału przyrodniczego. Aż chce się wypróbowywać nowe możliwości, jakie otworzą się gdy zobaczymy jak świetnie potrafi wyglądać obraz przy zastosowaniu tego niewielkiego urządzenia. Pozostaje jedynie użyć swojej kreatywności i tworzyć, tworzyć i jeszcze raz tworzyć.

zdjęcia dzięki uprzejmości: www.feiyu-tech.pl