Raspberry Pi2 i nowe media center

Jeśli ostatni tydzień spędziłeś pod kamieniem to pewnie nie wiesz, że na świat przyszła nowa wersja malinki, raspberry pi 2. Mamy teraz do dyspozycji 1GB ramu oraz 4 rdzenie. Spora różnica w porównaniu do poprzedniej wersji. Rozmiar jak i cena bez zmian. Jeśli dowiedziałeś się o tym czytając tego bloga to na prawdę musisz mieszkać w jaskini bo o tym wydarzeniu napisali już wszyscy – może poza pudelkiem i mną do teraz.

IMG_20150203_185617

Wszyscy pisali bo i jest o czym pisać, Microsoft ogłosił, że będzie wspierał raspberry Pi 2 swoim Windowsem 10, czekam na to bo może być wesoło. Ciekawe jak będzie działał na tym .net bo do tej pory uruchamiałem na malinie mono i nie miałem większych problemów z tym.

Media Center

Pierwsza malina, która zawitała do mnie do domu pracowała jako media center czyli RaspBMC + dysk zewnętrzny. Spokojnie hostowała sobie zdjęcia, filmy, trochę muzyki, radia internetowe, youtuby i takie tam inne. Ot smart tv w domowym wykonaniu. Demonem prędkości nigdy nie była ale też nie można było bardzo na nią narzekać. Nowe Raspberry Pi 2 na piewszy ogień ma zamienić stary model B (bez plusa) i dać kopa. Tylko, że Raspbmc nie działa z Pi2, na stronie jest oficjalna informacja, że nie ma już wsparcia. Projekt raspbmc jest niejako martwy bo Sam Nazarko (autor) skupia się na nowej platformie OSMC i to działa już na Pi2 i działa super szybko.

OSMC to na razie alpha. więc i choroby wieku dziecięcego się pojawiły. Pierwsza to brak sieci. Przez interfejs użytkownika nie działało u mnie ustawianie sieci – a chcę mieć statyczne ip na tym. Aby to obejść wystarczy wyłączyć ui – opcja wyłącz (bez restartu) i za pomocą esc możemy dostać się do konsoli tam już logowanie (nowe defaultowe hasło daje wam osmc i user osmc) i można brać się za konfigurację.

vi… nie działą, vim też nie, ale działą nano

niestety /etc/network/interfaces też nie działa bo osmc używa jakiegoś innego lepszego sposobu używania sieci, google mówi, że:

sudo nano /var/lib/connman/ethernet.config

i wpisujemy

[service_ethernet]
Type = ethernet
IPv4 = 192.168.1.100/255.255.255.0/192.168.1.1
Nameservers = 192.168.1.1

Czyli generalnie konfiguracja, w postaci

IPv4 = ip malinki/maska/gateway
Nameservers = dns

Restart i śmiga wszystko jak złoto. Jest internet, jest ssh, można szaleć.

I jeszcze jedna uwaga, Pi2 u mnie zaczął wyświetlać kolorowy tęczowy kwadrat na ekranie, czyli brakowało mu mocy z zasilacza. Działa stabilnie ale marudzi, że słabo. Ładowarka od Nexus-a 4 to dla niej za mało dlatego wymieniłem na ładowarkę z iPhone-a i już nie marudzi.

ITAD 2014 – OCB z IOT

Prędko, prędko baśń się baje,
nie tak prędko autor staje;

na wysokości zadania i pisze regularnie. Grubo ponad miesiąc minął od ostatniego wpisu (o TDD), działo się w tym czasie sporo. Między innym zostałem zaproszony na IT Academic Day na bielskiej ATH. Tym razem opowiedziałem o Internet of Things. Dokładniej to zrobiłem taki bardzo mały wstęp do tego arcy ciekawego i arcyinterdyscyplinarnego tematu. Standardowo dostałem ostatni slot czyli z jednej strony najlepszy bo można zanegować wszystko co mówili przedmówcy no i pozostają tylko ci najbardziej zainteresowani z drugiej strony – najgorszy slot bo już wszyscy chcą iść do domu. Presja czasu jest spora. Z tego względu umknęły mi dwie rzeczy:

1) wyszukiwarka IoT:

https://thingful.net/

Znajdziecie tutaj sporo urządzeń, które są wpięte do sieci. Ogrom dostępnych urządzeń pokazuje jaki potencjał drzemie w IoT a należy zaznaczyć, że to nie są wszystkie urządzenia. IMHO to jest grubo poniżej 1%. To pokazuje, jaki potencjał drzemie w tym temacie. Szczególnie warto zwrócić uwagę na Polskę, widać, że na naszym podwórku jest sporo do zagospodarowania.

2) Jawbone + withings + nest

O tych trzech urządzeniach wspominałem w prezentacji i to dosyć mocno bo wszystkie bardzo mi się podobają zarówno ze względu na funkcjonalność, którą oferują jak i na wygląd. Moja estetyka. To o czym jednak zapomniałem wspomnieć, to to, że można te trzy urządzenia zintegrować. Jeśli jawbone wykryje, że słabo śpimy – że za krótko jesteśmy w głębokiej fazie snu w czasie, której de facto odpoczywamy i się regenerujemy; do tego withings stwierdzi, że jest za ciepło to nest może po prostu obniżyć trochę temperaturę.

Brzmi jak bajka? Ale nie jest – podobno. Podobno bo nie przetestowałem tego osobiści, mój jawbone i withings są w drodze a piec, którego używam ma termostat białkowy, z którym NEST nie jest kompatybilny. Bajka bajką, odpowiednia ilość technologii może wyglądać jak magia ale dla nas – developerów – nie ma w tym nic nadzwyczajnego. API + API + API i kawałek w miarę prostej logiki i możemy taką integrację zbudować. To jest dla mnie całe piękno IoT. Połączenie urządzeń i api jakie dają + internetu lub choćby intranetu. Jak zwał tak zwał, ważne, że urządzenia mogą ze sobą gadać. Kawałek kodu wsadzony choćby w malinkę potrafi to wszystko ożywić i wtedy zaczyna się magia.

Co do samego ITAD BB to jestem pod sporym wrażeniem, niby konferencja studencka, na uczelni, organizowana przez kółko zapaleńców siedzenia po nocach przed ekranem w celu przestawiania literek i cyferek – a jednak Ci zapaleńcy zebrali >300 ludzi, całkiem sporo firm i jeszcze więcej nagród. Miałem okazję być na “poważnych konferencjach” gdzie było mniej osób. Kudos! no i oby tak dalej.

A wracając do mojej prezentacji, to jeśli ktoś był i ma jakikolwiek feedback to chętnie wysłucham.